Czasami warto zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę lub zrobić coś, co wniesie trochę urozmaicenia i świeżości do naszego życia. Dla jednych będzie to zmiana pracy, auta czy wakacyjnych planów w ostatniej chwili. Dla drugich – zmiana partnera, kupno mieszkania, zapisanie się na kurs spadochronowy, prawa jazdy czy na studia.
Znudzony życiem kawaler po osiemdziesiątce zacznie szukać w końcu żony, gospodyni domowa wprowadzi w życie przepisy kulinarne na ryby po mongolsku, ciasto po skandynawsku czy naleśniki po meksykańsku. Jednym słowem nigdy nie możemy być pewni, że widzieliśmy już wszystko, a życie na pewno już nas nie zaskoczy. Jak twierdzą psycholodzy, to, co tkwi w najdalszych zakamarkach naszego umysłu ujawnia się w przełomowych dla nas chwilach. Czy to oznacza, że kolejny, nowy rozdział naszego życia zatytułowany będzie „gołąbki przepis” lub „kulinarna uczta”? Tak przynajmniej można pomyśleć analizując sytuację wspomnianej gospodyni domowej. Jeśli okazałoby się to prawdą… byłby to najgłupszy tytuł świata.
Podobne:
Posted in
Tags: